Przewidywane rekordowe spadki cen mieszkań
Rynek wtórny obrotu nieruchomościami przeżywa lekką „zapaść”, sprzedawcy spuszczają ceny średnio o półtora procenta więcej niż w ubiegłym roku, wzrastają też rekordowe upusty na mieszkania.
Piętnastoprocentowy spadek cen wystąpił na przestrzeni zaledwie trzech lat. Warszawscy właściciele mieszkań najbardziej opierają się zmianom, ceny „wywoławcze” spadły jedynie o trzy procent (co nie zmienia jednak faktu, że ceny transakcyjne znacznie się od nich różnią). Rekordowe spadki na przestrzeni czasu odnotował Wrocław, gdzie między cenami z roku dwa tysiące ósmego, a obecnymi przepaść wynosi średnio ponad tysiąc złotych za metr kwadratowy, co skutkuje cenami rzędu około sześciu tysięcy złotych za metr kwadratowy, mimo obniżki jednak, jeżeli idzie o taniość mieszkania Białystok wciąż wyprzedza Wrocław.
Głównym powodem obniżki cen jest zapewne wysoka podaż na rynku deweloperskim. Lokale, które czekają już gotowe na właścicieli liczy się w tysiącach, a mieszkania, których budowę rozpoczęto bieżącego roku na dziesiątki tysięcy.
Popyt na nieruchomości mieszkalne zmniejsza się też za sprawą zmian polityki kredytowej banków i kas oszczędnościowo-kredytowych, które idą za radami KNF i zaostrzają wymagania dla kredytobiorców, szczególnie w przypadku kredytów hipotecznych i mieszkaniowych (głównie ze względu na wysoką kwotę takich kredytów i quasi-konsumpcjonistyczny ich charakter). W dwa tysiące dwunastym roku zdolności kredytowe przy udzielaniu kredytów hipotecznych będą niemal „na nowo” obliczane, z negatywnym dla klienta efektem.
Analitycy zakładają dalsze spadki cen przez najbliższy rok, jednak wartość owych spadek jest kwestią sporną, ogólnie pojawiającym się zakresem, który wydaje się być wiarygodny jest od dwóch do pięciu procent całkowitej obniżki w ciągu najbliższego roku. Jeśli zaś polska gospodarka podda się kryzysowi, spadek cen mieszkań może sięgnąć nawet piętnastu procent. Wiadomość względnie pożądana przez przyszłych nabywców, ale tylko przez tych, którzy już posiadają kapitał na kupno wymarzonego lokum, gdyż jeśli wizja recesji się sprawdzi, to na otrzymanie kredytu mieszkaniowego raczej nie będzie można liczyć.
Na rynku wtórnym tanieją w szczególności lokale duże, choć nie jest to na pierwszy rzut oka widoczne, zmieniają się głównie ceny transakcyjne, co oznacza, że w ogłoszeniu widnieć będzie kwota niewiele niższa niż kilka miesięcy temu, jednak dużo więcej będzie można utargować. Choć zwykle upust wynosi od trzech do dziesięciu procent, to od połowy tego roku liczba rekordowych upustów drastycznie wzrosła. Coraz częściej zdarza się, że właściciel nieruchomości zgadza się na cenę o dwadzieścia a nawet trzydzieści procent niższą niż widniała w ofercie.
Takie przypadki przestają być rzadkością, a wartościowe mieszkania w przyzwoitej cenie wcale nie czekają długo na nabywcę i choć sprzedawcy godzą się na taki stan rzeczy, bo nie mają innego wyjścia, to nie robią tego bez żalu.