Rodzina na swoim we własnym mieszkaniuZmiany w programie Rodzina na Swoim

 

W roku 2007 rząd wprowadził w życie program Rodzina na Swoim. Od tamtego czasu dopiero w sierpniu roku 2011 wprowadzono w nim pierwsze zmiany. Czy chętni by kupić nowe mieszkania mają się czego obawiać, czy raczej mogą liczyć na nowe udogodnienia.

 

Sierpniowe zmiany w programie to pierwsze w historii jego istnienia. Najbardziej zauważalną modyfikacją jest włączenie singli w zakres jego działania. Jest to nowość o tyle znamienna, że nawet nazwa ustawy się zmieniła i obecnie brzmi: „o finansowym wsparciu rodzin i innych osób w nabywaniu własnego mieszkania”.

 

A zatem osoby w stanie wolnym stały się beneficjentami programu Rodzina na Swoim. Z dofinansowania mogą skorzystać już niemal dosłownie wszyscy, włącznie z osobami niezamężnymi, brzmi świetnie, a więc w czym tkwi haczyk? Otóż haczyk tkwi w tym, że podobnie jak nie każda rodzina mogła się ubiegać o wspomożenie programem Rodzina na Swoim, tak i nie każdy singiel będzie mógł zostać nim objęty. Aby skorzystać z tego programu trzeba spełnić określone wymagania:

 

  • Osoba ubiegająca się o kredyt nie może być właścicielem ani współwłaścicielem żadnej nieruchomości mieszkalnej. Wykluczeni też są ludzie posiadający prawo do zakwaterowania w mieszkaniu spółdzielczym.
  • Maksymalny metraż mieszkania, na które wystosowano podanie o kredyt nie może przekraczać pięćdziesięciu metrów kwadratowych. Nawet wtedy jednak jedynie odsetki za trzydzieści metrów kwadratowych będą refundowane.
  • Potencjalny beneficjent programu twierdzący, że jest singlem, będzie musiał o tym pisemnie zaświadczyć.
  • Kredyty z dopłatą będą też przysługiwać tylko osobom do trzydziestego piątego roku życia.

 

Jednak na tym nie kończą się zmiany w programie Rodzina na Swoim. Jednak pozostałe modyfikacje ustawy są raczej negatywne dla zainteresowanych. Najbardziej dotkliwym novum programu jest obniżenie przeliczenia ceny za metr kwadratowy, do której przysługuje dopłata odsetkowa. W przypadku mieszkań deweloperskich zmiany są względnie znośne, gdyż próg cenowy został obniżony „tylko” o 28 procent. Mieszkania na rynku wtórnym „potaniały” według twórców nowelizacji ustawy o 42 procent. Wychodzi na to, że przy obecnych cenach nieruchomości, lokale w Warszawie raczej nie zostaną zakupione przy pomocy programu rządowego, a nawet białostockie mieszkania na sprzedaż dostanie się z dofinansowaniem tylko w tańszych dzielnicach. Te zmiany to raczej skutek niż przyczyna, przyczyną (w języku ustawy mówiąc) są współczynniki przeliczeniowe, które obecnie wynoszą 1,0 dla domów i mieszkań nowych, oraz 0,8 dla pozostałych nieruchomości. Jest to matematyczna zawiłość niezrozumiała dla laików, zatem skupić się warto na tym, że efektem zmiany owych wskaźników maksymalne ceny za metr kwadratowy, którym przysługują dopłaty znacznie zmalały.

Kolejną niekorzystną zmianą jest obniżenie dopuszczalnego wieku ubiegających się o kredyt. Górna granica wieku wynosi 35 lat również małżeństw.

 

Jednak wciąż – mimo zaostrzonych warunków skorzystania – program Rodzina na Swoim nie jest zbędny. Stanowi istotny sztafaż komercyjnej oferty kredytowej, i choć popyt na te kredyty z pewnością nie osiągnie takiej wartości jak w pierwszej połowie 2011 roku, gdy uprzedzeni o zmianach w programie interesanci zaczęli masowo wykupywać mieszkania (był to najczęściej wybierany typ kredytu przez osoby wieku 25 – 35 lat), to zapotrzebowanie na kredyty z dofinansowaniem raczej długo jeszcze nie zniknie. Często powodem, dla którego ludzie chętni na kupno mieszkania uciekają się do programu Rodzina na Swoim nie jest zainteresowanie „rabatem” (bo de facto finalna ilość pieniędzy poświęconych na kupno lokalu jest nieznacznie niższa), ale niemożność skorzystania z standardowych kredytów mieszkaniowych oferowanych przez banki (choćby wywołana niewystarczającą zdolnością kredytową). Niejako reasumując korzyści, jakie wciąż płyną z programu, wyjdzie nam, że:

 

  • Otrzymasz dopłaty do odsetek w ciągu pierwszych siedmiu lat kredytu, przez co odsetki będą znacząco niższe, niższa będzie też ostateczna suma pieniędzy wydanych na nieruchomość.
  • W kredytach przydzielanych z programu Rodzina na Swoim można uwzględnić osobę z najbliższej rodziny, jako „żyranta”/współkredytobiorcę, dzięki czemu można dostać kredyt nawet, jeśli w ofercie kredytów komercyjnych uniemożliwiała to zbyt niska zdolność kredytowa.
  • Do programu przystąpiły dwadzieścia dwa banki. Jest to spory wachlarz możliwości, różne banki mogą oferować różne warunki kredytowania, dzięki czemu można wybrać ten najbardziej nam odpowiadający.
  • Kredyty są udzielane w rodzimej walucie, przez co są bezpieczniejsze, bo nie zmienia się wysokość rat, ani „cena” nieruchomości. Jest to rozsądne rozwiązanie podczas kryzysu i niepewności rynków walutowych.